czwartek, 23 lipca 2015

Rozdział II





Tymczasem w Arendel
-Elsa! Gdzie jesteś-Wołała Anna
Pobiegła kawałek i już miała znów zawołać gdy nagle
-W gabinecie, a co?-odpowiedziała Elsa
"Pewnie znów ma robotę z dokumentami"-Pomyślała Anna
-Elso...mogłabyś wybrać się...chociaż wiem że jesteś zajęta-Plątała się Rudowłosa- wybrać się ze mną do lodowego zamku?
-Mojego zamku?!-Zdziwiła się królowa- tam gdzie mieszka teraz lodek?
Siostra wyszła z gabinetu.
- To jest kapitalny pomysł !!
- Naprawdę tak myślisz?- Osłupiała Anna- A co z dokumentami?!
- Już skończyłam i nie miałam pomysłu co robić... no to w drogę!-Krzyknęła entuzjastycznie
-A może Kristoff pojedzie z nami?
-Ty się jeszcze pytasz?-radość Anny nie miała końca- pójdę po niego to w końcu mój narzeczony!
I pobiegła. Elsa poczuła nagle chłód.
-Ciekawe czy ja też kiedyś kogoś tak pokocham- Powiedziała smętnie.
Nie liczyła na to, że znajdzie kogoś z taką samą mocą jak ona sama.
A to miało się niedługo stać.
Lodowy zamek
-Elsa chodź sanie już gotowe- Z zamyślenia wyrwał ją głos siostry
Już idę- Zawołała w odpowiedzi do Anny
Podróż minęła im na wspomnieniach, ani się spostrzegli gdy zobaczyli że są obok zamku.
Wyszły z sań i ruszyły w kierunku lodowego zamku.Anna lekko pchnęła drzwi.
W środku było pusto.Martwa cisza.
-Gdzie jest lodzik?!-Przeraziła się Elsa
-Sprawdźmy na górze-Zaproponowała Anna
Ale na górze też było pusto.
-Może z balkonu będzie go widać
Elsa nie zauważyła niczego innego oprócz czarnego dymu za górą
-Co to jest?!
-Widzisz coś?-Zapytała zaniepokojona Anna
-Nic oprócz czarnego dymu lub piasku który się zbliża
-Że co?!-Anna już wszystko wiedziała- musimy uciekać!
Siostry szybko zeszły ze schodów.Koszmary były coraz bliżej.W minutę zapakowały się do sań i ruszyli z kopyta.Sven co chwile potykał się o korzenie.Gdy koszmary już prawie ich dogoniły Elsa zamroziła je.
"udało się"-Pomyślała królowa
Nie wiedziała że w domu czeka na nich niespodzianka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz