Tymczasem w Arendel
-Elsa! Gdzie jesteś-Wołała Anna
Pobiegła kawałek i już miała znów zawołać gdy nagle
-W gabinecie, a co?-odpowiedziała Elsa
"Pewnie znów ma robotę z dokumentami"-Pomyślała Anna
-Elso...mogłabyś wybrać się...chociaż wiem że jesteś zajęta-Plątała się Rudowłosa- wybrać się ze mną do lodowego zamku?
-Mojego zamku?!-Zdziwiła się królowa- tam gdzie mieszka teraz lodek?
Siostra wyszła z gabinetu.
- To jest kapitalny pomysł !!
- Naprawdę tak myślisz?- Osłupiała Anna- A co z dokumentami?!
- Już skończyłam i nie miałam pomysłu co robić... no to w drogę!-Krzyknęła entuzjastycznie
-A może Kristoff pojedzie z nami?
-Ty się jeszcze pytasz?-radość Anny nie miała końca- pójdę po niego to w końcu mój narzeczony!
I pobiegła. Elsa poczuła nagle chłód.
-Ciekawe czy ja też kiedyś kogoś tak pokocham- Powiedziała smętnie.
Nie liczyła na to, że znajdzie kogoś z taką samą mocą jak ona sama.
A to miało się niedługo stać.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz